Właścicielka pewnego sklepu z dekoracjami w stylu shabby chic/vintage, poprosiła mnie o wykonanie kilku notesów do sprzedaży. Rozhulałam się i zrobiłam aż 10 i… nie został dla mnie ani jeden ;) Nie są one ani shabby chic, ani vintage (no, może 3 ostatnie trochę tak), bo to zupełnie nie w moim stylu, ale miałam zgodę na robienie po swojemu :) Nie mogły być też skomplikowane, bo byłyby za drogie, wiec są proste i bez wielu dodatków.
Z misiakami – moje ulubione:
Uff :)
Jak Wam się podobają? :)












Podobają się i to bardzo, nie dziwię się, że nie został Ci ani jeden :)
Śliczne sa, mam szczególny sentyment do motylków i kolorów niebieskopodobnuch, wiec wiadomo który podoba mi sie najbardziej ;)
Chociaż tym z duża ramka tez bym nie pogardziła.
Wszystkie są PRZE-PIĘ-KNE !!!
Chciałabym mieć wszystkie :)
ale zachłanna jestem ;p
Pozdrawiam- Iwona.
Ale CZADOWE!! Gdybym miała choć jeden, to postawiłabym go na półeczce i tylko go podziwiała. Jestem Twoją wielką fanką :) Pozdrawiam!!
Piękne są – wszystkie!
Są wszystkie śliczne w swej prostocie, bardzo mi się podobają :)
no bardzo się podobają:) świetne są te przeszyte motylki, i te notesy z wycinankowymi napisami i rameczką cudne:)
wszystkie są przepiękne:)))
Wcale się nie dziwię, że żaden nie został! Piękne są! :))
piękne te notesy, czy oklejasz zwykle zeszyty?
Tak, bruliony z twardymi okładkami. Staram się wybierać takie, które mają jednokolorowe brzegi żeby łatwiej byo dopasować papiery :)
Jeśli chodzi o mnie to brak mi słów, są cudne, piękne, prześliczne … i mogłabym tak jeszcze długo :) Ciężko wybrać ten jedyny „naj” każdy ma w sobie „coś”, jak nie elegancki, to zaś ładny kolor, śliczne zdobienia itp. , na pewno wszystkie są starannie wykonane, i ozdobione. Pozdrawiam