Zostałam poproszona o zapakowanie prezentu i dorobienie do tego kartki (nawiasem mówiąc zamówienie dostałam w piątek, a ślub był następnego dnia). Pomyślałam-czemu nie? Kiedyś lubiłam się w to bawić, ale to było ładnych kilka lat temu. Gdy dostałam pakunki trochę się zmartwiłam, bo było to dosyć duże i dwa pudełka o innych kształtach miały być złączone w jeden prezent. Siedziałam nad tym do później nocy, ale z efektu jestem bardzo zadowolona.



I karteczka-bez polotu, ale miałam mało czasu. Kartka wyszła jakaś ciemniejsza niż w rzeczywistości.




Ostatnio ulubiłam sobie rozcinanie papierowych kwiatków na 4 i przyklejanie kawałków między różyczki papierowe-bardzo fajnie wypełnia luki i daje efekt bogatszej kompozycji.

Na zdjęciu powyżej kwiatki ze scrap.com.pl

no no pięknie
:) nie dziwię się że zadowolona jesteś :)
Z tak zapakowanymi prezentami zawsze mam problem, szkoda rozpakowywać. Za ładnie!
Karteczka jest śliczna, nie narzekaj;) Jak pozwolisz, to zgapię sposób użycia tiulu, bo bardzo mi się podoba:)
@Nimucha-bardzo proszę :)
no efekt powalający
Wyszło super! Zdolne łapki masz! Kartka też świetna :*
No mi to szczęka opadła – przepięknie wywiązałaś się z zadania :)
Jeju, jestem pod mega wrażeniem tej kompozycji kwiatowej na pakuneczku! Niesamowita!!! Spokojnie mogłabyś kwiaciarnię otworzyć :) A kartka – co za „bez polotu”? Kolory mnie rzeczywiście się średnio podobają ale kompozycja, ale za piękną ramkę z napisem duży plusik :)