„Zdradliwa wena, raz jest, raz jej nie ma…”
A nie mam jej zawsze wtedy, kiedy mam zamówienia na głowie i wszystkie „na już”. Dodatkowo wczorajszy dzień był dla mnie mega-beznadziejny.
I tak właśnie, bez weny, bez chęci do robienia czegokolwiek i trochę z obowiązku powstała taka niestendardowa (A5) karteczka na ślub.
Mam tylko nadzieję, że się spodoba grupie, która zamawiała i osobom, które ją otrzymają, bo ja nie jestem zachwycona :(

Efekty zabawy z tuszami i stempelkami

Cudne stempelki ze scrap.com.pl, napis z Polpompu.

Kasia ta kartka jest niesamowita… stemple te są cudowne, aż żałuję, że ich nie kupiłam :)
i piękna trawka:)
a ja wręcz przeciwnie! jestem zachwycona na maksa! chyba najpiękniejsza Twoja kartka :) nie umniejszając piękna poprzednim ;)
Aż się uśmiechnęłam :) Co od wczoraj mi się chyba nie zdarzyło ani razu.
Dziękuję dziewczyny! :*
W pełni zgadzam się z dziewczynami, jest powalająco urocza!
Przecież śliczna wyszła! Stempelki dodały jej elegancji, a symetria uroku :)
Oj Kokietko :) Kartka piękna! Jest tak mega wypracowana i zgadzam się z mamajudo – spokojnie mogę powiedzieć, że jest naj (tak na marginesie – ja nawet w 1/4 nie jestem w stanie zrobić czegoś takiego a Ty tak bzdurzysz ;))