Tym razem pokażę Wam dwie bardzo kobiece i delikatne prace.
Pierwsza z nich to album na wieczór panieński. Klientka podesłała obrazek, a ja miałam go „ubrać po swojemu”.
Kolory dobrałam do wspomnianego wcześniej obrazka, dodałam kwiaty po swojemu i wszystko popsikałam mieniącą mgiełką (czego oczywiście niestety na zdjęciach nie widać).
Album jest bardzo delikatny, świetnie spisał się „tiulowy papier”.
Album oprócz zdjęć będzie miał w środku przeróżne gadżety przyszłej małżonki, dlatego zrobiony jest na największej sprężynie, aby się zmieściło.
A druga z wspomnianych prac to notesik, który wykonałam jako dodatek do zamówienia dla sympatycznej i bardzo wyrozumiałej klientki :) Jest zrobiony w delikatnym różu, na zdjęciach jest zdecydowanie ciemniejszy niż na żywo.
Oprócz papieru i pięknego kwiatka primy użyłam… naklejki na laptopa :) W ostatniej akcji dziurkaczowej pokazały się takie właśnie naklejki, więc wzięłam jedną na próbę, bo mi się spodobała. Nie sądziłam, że będzie miała folię pod całym motywem i wokół niego, ale nie wygląda to źle. Za to pięknie się mieni i jest straszne ekonomiczna ;)
A, widać także nowy nabytek – spiralne grzbiety do cincha. Na tym notesie uczyłam się ich obsługi, przyznam, że miałam już chwilę zwątpienia. Na szczęście z pomocą przyszedł mąż i jakoś to okiełznał.











Cudny album (nie jest zresztą wyjątkiem , bo mi się Twoje albumy wszystkie podobają).Rzeczywiście bardzo kobiecy i subtelny.Notesik też niczego sobie , a kwiatki białe na nim to naklejka jest czy pasta strukturalna – nie mogę dopatrzeć ?
A pisałam w notce ;) To naklejka na laptopa :D
Aaaa , mnie się ta nakjlejka z czymś innym skojarzyła:P
Prześliczne obie prace, uwielbiam taką delikatność :) …a naklejka z kwiatkiem wygląda świetnie!
Piękności tworzysz – pozdrawiam :)