Czasami (zazwyczaj właśnie wtedy, kiedy mam dużo pracy i mało czasu) nachodzi mnie ochota, żeby sobie zrobić coś ot tak. Zwykle kończy się to na wyciągnięciu wszystkich mediów, zrobieniu ogromnego bałaganu i ubabraniu się po same łokcie w tych wszystkich tuszach, mgiełkach, brokatach, itp. Tak też było wczoraj, kiedy to przy porządkowaniu biurka po zakończonej [...]
