Pierwsza karteczka od rodziców dla córki. Wybrałam spokojne, delikatne kolory. Na początku kartka bardzo mi się podobała, ale na końcu coś zepsułam, sama nie wiem co, ale z efektu nie jestem aż tak zadowolona.



A teraz karteczka, która szalenie mi się podoba, dlatego pstryknęłam jej aż tyle zdjęć :)
Pudełeczko ozdobione, podpatrzone u Mamajudo (nigdy więcej! Ładnie to wygląda, ale ile ja się napracowałam przy tym, ile papierów zmarnowałam…)

Musiałam ją związać, bo zrobiła się grubaśna i nie domykała się.





Jak widać w użyciu ciągle te same wykrojniki, bo mam tylko te jedne :D Ale kolejne już zamówione, więc niedługo będzie coś nowego. Nie potrafiłabym już bez mojej kochanej maszynki pracować!


ja tam beże i brązy lubię więc pierwsza karteczka jest jak najbardziej ok:)
druga też jest cudowna :)
cudne są te wykrojniki :) fajnie się z nimi „pracuje”
w pierwszej jedyne czego jest za dużo to przeszycia :) poza tym obie kartki śliczne! a co do pudełka :) hehe, fakt masa z tym roboty, ale za to jaki efekt :)
(najpierw rób pudełko, by potem „ścinki” z niego wykorzystać w kartce ;) )
Może ten papier, który od Ciebie odkupiłam jest zbyt wzorzysty, żeby jeszcze go przeszywać… Następnym razem się poprawię :)
A pudełko zrobiłam odwrotnie, niż mi napisałaś, ale następnym razem (o ile taki będzie) zrobię tak, jak radzisz :) A ścinki się nie zmarnują. Papier jest tak piękny, że na pewno będę go upychała gdzie się da. No i odkąd inaczej układam kanapkę w BigShocie nic się nie zmarnuje :D
Obie są prześliczne!
Co do maszynki, ja nadal marzę ;)
A mi się obie karteczki baardzo podobają, a nawet ta pierwsza bardziej, bo lubię takie kolorki :)
Obie są piękne!
Ale skoro chcesz, konstruktywną krytykę hihihihi
W tej pierwszej, jak dla mnie na brzegach jest super bogata, a w środku za dużo białego… ale to tylko moje skromne zdanie… dałabym jakiś embos zawijasków po bokach białego hihihi
Za późno :P
Ale masz rację, pusto na środku wyszło.
Dziękuję dziewczyny :)
Obie dla mnie to rewelacja – przepiękne :)