Właścicielka pewnego sklepu z dekoracjami w stylu shabby chic/vintage, poprosiła mnie o wykonanie kilku notesów do sprzedaży. Rozhulałam się i zrobiłam aż 10 i… nie został dla mnie ani jeden ;) Nie są one ani shabby chic, ani vintage (no, może 3 ostatnie trochę tak), bo to zupełnie nie w moim stylu, ale miałam zgodę na robienie po swojemu :) Nie mogły być też skomplikowane, bo byłyby za drogie, wiec są proste i bez wielu dodatków.
Z misiakami – moje ulubione:
Uff :)
Jak Wam się podobają? :)

































