Tyle musiała czekać moja osobista siostra na album na zdjęcia ze swojego ślubu. Dostali go ode mnie wreszcie kilka dni temu, na 3 rocznicę ślubu. Nie wyszedł tak, jak to sobie wymarzyłam, bo czasu ciągle mi brakuje.
W albumie jest 16 zdjęć ze ślubu oraz kilka cennych pamiątek, m.in. metki od obrączek, od ubrań, paragony, itp.
Okładka wygląda tak:

Zdjęć byłoby za dużo, żeby każdą stronę pokazać, więc przedstawiam tylko takie małe migawki:


Wyżej wspomniane metki:

I jeszcze ostatnia storna w albumie. Pod przepisem na szczęście skrywa się zdjęcie.


Część kwiatków oraz te wycięte kawałki papieru ze scrap.com.pl (uwielbiam tę stronę z kolekcji Idylla z malutkimi karteczkami).
I to by było na tyle. Pogoda zachęca do wyjazdu gdzieś nad jeziorko, a ja muszę pracować :( Nawet spotkanie scrapkowe mnie omija…

Albumik rewelacyjny a że długo – kto czeka to się zawsze doczeka – pozdrawiam :)
Super album, grubiutki :) Rewelacyjny pomysł z zachowaniem metek od obrączek i doczepieniem ich do kwiatka – brawo :D